Podróż do RPA – najlepsze atrakcje
Republika Południowej Afryki kusi różnorodnymi krajobrazami – od górskiej Panorama Route, przez skaliste wybrzeża i piaszczyste plaże, po sawanny pustyni Kalahari. Miłośnicy pieszych wędrówek dają upust swojej pasji na wspaniałych szlakach Parku Narodowego Góry Stołowej. Surferzy odnajdują wiele spotów ze świetną falą. Ale najwięcej emocji w RPA dostarcza kontakt ze zwierzętami dzikiej Afryki. Najlepsze miejsca na safari w RPA to Park Krugera przy granicy z Mozambikiem. Tu wyruszycie na spotkanie Wielkiej Piątki! Ale fantastyczną przygodę przeżyjecie też w rezerwacie Hluhluwe, w którym żyje biały nosorożec, czy w parku Pilanesberg, utworzonym w kraterze dawnego wulkanu. Zanim przejdziemy do pięknych miejsc w RPA, sprawdź co musisz wiedzieć przed wyjazdem do Republiki Południowej Afryki?
Kapsztad
Kapsztad – idealne miasto na wypoczynek w RPA. To jedno z miejsc, które obowiązkowo powinno pojawić się w planie Waszej podróży. Kapsztad uchodzi za jedno z najpiękniej położonych miast na świecie. Leży u podnóża Góry Stołowej, niedaleko styku oceanu indyjskiego i atlantyckiego. Europejski klimat tworzy architektura z czasów, gdy zakładała je Holenderska Kompania Wschodnioindyjska. Afrykański ton nadaje muzyka, a kolorowa dzielnica Bo Kaap swój wygląd zawdzięcza dawnym muzułmańskim osadnikom. Po Cape Point i niedalekiej Boulders Beach spacerują pingwiny, a Wyspę Duiker zamieszkuje kolonia fok. W trakcie pobytu w Kapsztadzie warto poświęcić kilka chwil na przyjemny relaks w ogrodzie botanicznym Kirstenbosch lub na jednej z pięknych plaż.

Johannesburg – wycieczka
Johannesburg, zwany też pieszczotliwie Jozi, to największe miasto RPA, i drugie w całej Afryce. Powstało w czasach afrykańskiej gorączki złota. Zresztą kopalnie cennego kruszcu i diamentów nadal tu działają, a najgłębsza z nich sięga aż 4 km pod powierzchnię ziemi. Co zobaczyć w Johannesburgu? Warto wybrać się na spacer po Mabonengu, najbardziej artystycznej dzielnicy miasta, poczuć jej afrykański vibe, obejrzeć barwne murale, a wieczór spędzić w klubie z lokalną muzyką. Punktem obowiązkowym jest też Muzeum Apartheidu, które da Wam szerszą wiedzę, na temat historii RPA. Przy okazji wycieczki po Johannesburgu warto odwiedzić Pretorię. To jedna z trzech stolic RPA (siedzibą władzy ustawodawczej jest Kapsztad, sądowniczej – niewielkie Bloemfontein, leżące w części RPA przy granicy z Lesotho, a wykonawczej – Pretoria). Miasto nazywane jest „miastem jacarandy”. Kwitnące na fioletowo drzewa palisandrowe nadają jej wyjątkowy charakter.

Safari w Parku Narodowym Krugera
RPA bez safari, to jak przysłowiowe zwiedzanie Paryża bez zobaczenia wieży Eiffela. Na safari możecie pojechać do jednego z rezerwatów np. Addo, Hluhluwe czy Mapungubwe, ale najlepszym miejscem na safari w RPA jest Park Narodowy Krugera, w którym mieszka słynna afrykańska Wielka Piątka czyli lew, lampart, bawoły afrykańskie, nosorożec i słoń, a także cała masa innych zwierząt jak: żyrafy, hieny, mrówkojady, zebry i pawiany. Kiedy jechać na safari w Parku Krugera? Zimą (sierpień-październik), czyli w porze suchej, roślinność jest rzadsza, a zwierzęta łatwo zaobserwować przy zbiornikach wodnych. Do Parku Krugera migruje też w tym czasie wiele gatunków ptaków. Jak ubrać się na safari? Wybierzcie wygodne i przewiewne ubrania w stonowanych kolorach, aby nie drażnić zwierząt. Przyda się też chusta, która zabezpieczy Was przed kurzem, okulary przeciwsłoneczne i kapelusz.

Pingwiny
Pingwiny Jackass są jedynymi przedstawicielami swojego gatunku żyjącymi na wolności w Afryce. Dorosłe osiągają wielkość do 70 centymetrów i żyją nawet 20 lat. Partnera wybierają raz na całe życie, a w dowód miłości samiec przynosi samicy mały kamyk. W RPA można je spotkać m.in. na Boulders Beach, znajdującej się niecałą godzinę drogi od Kapsztadu. Najlepiej przyjechać tam rano lub wieczorem, gdy nie ma wielu turystów. Duża kolonia pingwinów gniazduje także w Betty’s Bay, w miejscu dawnej stacji wielorybniczej oraz na małej wyspie St Croix w zatoce Algoa, w okolicy Port Elizabeth. W przypadku tej ostatniej można je obserwować tylko z łodzi, ale i tak wrażenia są niezapomniane.

Cape Town i Camps Bay
Camps Bay to jedna z najsłynniejszych plaż w Kapsztadzie. Jest jak południowoafrykańskie Saint-Tropez. Pełna energii i życia, które wydaje się nigdy tu nie zamierać. Wzdłuż plaży ciągnie się promenada, przy której znajdziecie całe mnóstwo restauracji z fantastycznym jedzeniem, modnych klubów, hoteli i butików. Słychać muzykę i śmiech. Theatre on the Bay zaprasza na musicale i komedie. Biały miękki piasek z kolei na chwile relaksu lub gry w piłkę plażową. Niezależnie jak zechcecie spędzić czas, towarzyszyć Wam będą przepiękne widoki na pasmo górskie Dwunastu Apostołów, które tworzy niesamowite skaliste tło.

Winnice
Winny tramwaj mknie przez zielone winnice doliny Franschhoek. Tory, po których porusza się Wine Tram, zostały pierwotnie zbudowane w 1904 r. do przewożenia rolniczych plonów. Dziś wyznaczają trasę, którą turyści metodą hop-on hop-off zwiedzają okolice i poznają proces produkcji wina. Jedną z winnic na trasie jest Babylonstoren, obejmująca ponad 94 hektarów winorośli oraz ekologiczne uprawy warzyw i owoców. Można się tu zatrzymać na wykwintną degustację lub dłuższy pobyt. Winnica Mont Rochelle jest częścią oryginalnej farmy założonej przez Jacques’a de Villiersa, jednego z pierwszych hugenotów, którzy przybyli do doliny w 1688 roku. W zabytkowym budynku mieści się jadalnia i sala degustacyjna, a turyści chętnie wybierają się tu na piknik w pięknych okolicznościach przyrody. Winnica Baccō przywodzi na myśl toskańskie pejzaże, a Delaire Graff Estate zaprasza nie tylko na degustacje, ale i pobyt w luksusowym kurorcie z basenem.

Panorama Route
Kaniony, strome przepaście, echa epoki wielkiej gorączki złota w RPA i szybujące nad głowami drapieżne ptaki. Niezależnie gdzie zatrzymacie się po drodze, będziecie podziwiać malowniczy krajobraz, którego długo nie zapomnicie. W końcu trasa panoramiczna w okolicach Graskop (z najwyższym punktem Long Tom Pass na wys. 2150 m n.p.m.) zaliczana jest do czołówki najbardziej widokowych w RPA. Co zobaczyć na Panorama Route? Na pewno Kanion Rzeki Blyde, jeden z trzech najpiękniejszych kanionów rzecznych na świecie. Wodospady Lisbon Falls, Berlin Falls i Mac Mac Falls znajdują się niedaleko siebie i warto zobaczyć je wszystkie. Poza tym God’s Window – punkt widokowy leżący na 700 m. klifie, z którego w pogodne dni panorama ciągnie się aż po granicę z Mozambikiem.

Durban
Gdy w Kapsztadzie zaczyna się zima, nadmorskie miasto w RPA we wschodniej prowincji KwaZulu-Natal tętni życiem. Tropikalny klimat, piaszczyste plaże jak Golden Mile i świetne warunki dla fanów sportów wodnych przyciągają zarówno obywateli RPA, jak i turystów z całego świata. Jeżeli dodamy do tego wieloetniczną mozaikę miasta to otrzymamy prawdziwy kulturowy kogel mogel. Co ciekawe szczególnego kolorytu miastu nadaje dość liczna hinduska mniejszość, a jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc jest dom Mahatmy Gandhiego. Durban to też świetna baza wypadowa do Lesotho – enklawy RPA. Największa atrakcja tego niewielkiego górzystego państwa, to Góry Smocze. Wędrówka na najwyższy szczyt Thabana Ntlenyana (3482 m n.p.m.) powinna zająć ok. 5-6 godzin.

Stellenbosch
Historia miasta sięga 1679 roku. Wtedy też zasadzono tu pierwsze winorośle, dając początek tradycji winiarskiej w RPA. Dziś winnic w rejonie jest ok. 300 i słyną z wyśmienitych cabernet sauvignon, merlot i pinotage – unikalnego południowoafrykańskiego szczepu. Dumą miasta jest uniwersytet, jeden z dwóch w RPA, na którym wykładowym językiem jest afrikaans (język pochodzenia holenderskiego, jeden z języków urzędowych RPA), słynący z doskonałego wydziału badań winiarskich. Ale nie samym winem żyje Stellenbosch. Miasto zaciekawia kolonialną architekturą, a jego okolice to prawdziwa gratka dla cyklistów i pasjonatów wędrówek. W lipcu i sierpniu stolica południowoafrykańskiego wina ożywa festiwalami, ulicznymi degustacjami win i lokalnych specjałów. Z kolei jesienią przeobraża się w miasto-ogród, w którym miłośnicy kwiatów mogą zanurzyć się w kreatywnych wydarzeniach i posłuchać specjalistów z dziedziny projektowania ogrodów.

Wyspa Robben
Więziono na niej buntowników i przywódców powstań przeciwko brytyjskim kolonizatorom. Przez blisko sto lat znajdowała się na niej kolonia trędowatych. W czasach apartheidu w zbudowanym tu więzieniu o zaostrzonym rygorze zamykano więźniów politycznych. To z Robben Island Nelson Mandela, laureat pokojowej nagrody nobla, tęsknie spoglądał na Górę Stołową marząc o wolności. Dziś wyspa odkrywa zdecydowanie bardziej przyjazne oblicze. Turyści chętnie przypływają tu promem, szczególnie, że podczas rejsu można zaobserwować przepływające obok delfiny, foki, a nawet humbaki.

Hermanus
W poszukiwaniu wielkiej ryby najlepiej jednak udać się do Hermanus. W sezonie migracyjnym tj. od czerwca do listopada, można tam zobaczyć dziesiątki wielorybów, a rekordowo zaobserwowano 196 tych niezwykłych stworzeń morskich w ciągu jednego dnia. Co roku na przełomie września i października w mieście odbywa się Festiwal Wielorybów. W tym czasie jest duża szansa obserwacji wielorybów południowych, dla których trwa wówczas sezon rozrodczy. To prawdziwe olbrzymy. Potrafią ważyć do 60 ton, a wielorybi noworodek mierzy sobie bagatela 5 metrów! Niezależnie od wieku wszystkie uwielbiają szaleć w oceanie, a widok wyskakujących ponad morską taflę wielorybów wcale nie jest taki rzadki.

Pustynia Kalahari
Zajmuje ponad 900 000 km² i rozciąga się na terenie trzech państw: RPA, Botswany i Namibii. Mimo, że nazywana jest pustynią, to tak naprawdę jest półpustynną sawanną. Nie zmienia to jednak faktu, że zwierzęta i ludzie zamieszkujący jej obszar musieli dostosować się do skrajnych upałów i zimna, dotkliwych okresów suszy i gwałtownych burz. Północny kraniec południowoafrykańskiej części pustyni obejmuje Park Narodowy Kgalagadi wpisany na liste światowego dziedzictwa unesco. Na jego terenie odnaleziono liczne ślady z czasów epoki kamienia, ale …..koczownicze plemiona Khomani strategię przetrwania w surowych pustynnych warunkach. Ogromny obszar pustyni pozwala jednak zwierzętom swobodnie przemieszczać się w poszukiwaniu wody i pożywienia. Podróż samochodem 4×4 daje szansę nie tylko zobaczyć stada dzikich zwierząt jak gnu, oryksy (największa z afrykańskich antylop), żyrafy, hieny czy lwy w ich naturalnym środowisku, ale także przeżyć przygodę życia, i wsłuchać się w pierwotny rytm natury.

Góra Stołowa w Republice Południowej Afryki
Często otacza ją mgła, przez którą obrosła w legendy. Być może za jej sprawą do Góry Stołowej przylgnęła aura tajemniczości, przyciągała pustelników i marzycieli. Podobno sam John Lennon uciekał na nią przed fanami, a jej imieniem ochrzczono jeden z gwiazdozbiorów. Imię nadali jej żeglarze, którym „góra w morzu” jak mówi o niej rdzenna ludność Khoekhoe, przywodziła na myśl wielki stół. Symbol Kapsztadu wznosi się na krańcu Przylądka Dobrej Nadziei na wysokość 1086 m. n.p.m. Na szczyt można wjechać kolejką, z której roztacza się wspaniała panorama na okolicę. Jest też popularnym celem trekkingów, a wejście najkrótszym szlakiem przez wąwóz Platteklip zajmuje zaledwie ok. 2 godz. W 2011 została uznana za jeden z nowych 7 cudów świata przez New 7 Wonders Foundation razem z Wodospadami Iguazú, wietnamską zatoką Ha Long oraz Amazonką.

Przylądek Dobrej Nadziei
Okręt Bartolomea Diasa wyruszył na wyprawę w sierpniu 1487 r. Okrążając Afrykę natrafił na wielką burzą, a kapitan na wzburzonych wodach zgubił orientację. Przypadek sprawił, że odkrył Przylądek Dobrej Nadziei, który pierwotnie nazwał Przylądkiem Burz. Chichot losu zadecydował, że jego statek zatonął podczas drugiej wyprawy w okolice Cape Point. Zresztą nie tylko on. Ta część wybrzeża to ogromne cmentarzysko statków. Podobno w głębinach leży ponad 350 wraków. Bartolomeo jako pierwszy dopłynął również do Przylądka Igielnego – najdalej na południe wysuniętego skrawka Afryki. Skalisty cypel Cape Point oprócz tego, że jest świetnym punktem widokowym, jest przede wszystkim miejscem bardzo cennym przyrodniczo (Park Narodowy Góry Stołowej obejmuje Cape Point). W tym raju dla botaników rośnie ponad 1000 przedstawicieli flory, w tym wiele endemitów. Bogaty jest też świat fauny, w szczególności ptaków. Spacer z widokiem na postrzępione skały, o które rozbijają się wzburzone fale często odbywa się w towarzystwie ciekawych strusi lub pingwinów.

Wakacje w RPA – wybrzeża i plaże. Gdzie jest najpiękniej?
Republika Południowej Afryki posiada ponad 2500 km linii brzegowej. Wzdłuż niej leżą zarówno kipiące życiem kurorty, jak i ukryte skarby w postaci sekretnych plaż. Jednym z najbardziej niepowtarzalnych miejsc jest Wild Coast. Jak sama nazwa wskazuje Dzikie Wybrzeże wciąż jest obszarem dziewiczym bez rozbudowanej infrastruktury. Jeżeli szukacie spokojnej nadmorskiej krainy z falistymi wzgórzami, dzikimi plażami i małymi wioskami, to jest to miejsce dla Was. Uwaga, przydadzą się dobre buty trekkingowe bo szlak wzdłuż wybrzeża jest wart dłuższej pieszej eksploracji. Dla tych którzy wolą piękne plaże w pobliżu kurortów polecamy Camps Bay. Położona jest w cieniu majestatycznych gór Dwunastu Apostołów, Llandudno na przedmieściach Kapsztadu. Oferuje świetne warunki do uprawiania surfingu czy Grotto, która świetnie się sprawdzi na rodzinne wakacje.
Tak wiele różnorodnych wrażeń i możliwości! RPA Was nie zawiedzie i niezależnie jaki typ podróżowania preferujecie, na pewno nie będziecie się nudzić.