Delta Okawango
Delta jest jednym z najważniejszych powodów dla którego Botswana jest celem turystów z całego świata. Jeśli marzycie o niezapomnianych przygodach, prywatne safari w Botswanie jest absolutnie wyjątkowym doświadczeniem. Wedle definicji, „Delta rzeczna” to ujście rzeki do morza lub jeziora w postaci kilku odnóg. Tyle, że Okawango nie uchodzi do morza. Kończy się po środku pustyni i tam rozlewa się na ogromnej powierzchni 15000 km², tworząc unikalny ekosystem. I to jest niezwykłe! Co dzieje się z hektolitrami wody? Otóż 95% po prostu wyparowuje. Niewielka ilość która zostaje, daje życie roślinności, głównie papirusowi. Laguny porastają lilie wodne. Między trzcinami gromadzi się ponad 400 gatunków ptaków.
Podczas safari w delcie z łatwością można wypatrzeć większą zwierzynę jak stada słoni lub lwów, hipopotamy, bawoły i antylopy. Dla nich delta jest jak gigantyczny wodopój. Obok samopas pasą się krowy. Aby nacieszyć się tym bogactwem najlepiej wynająć tradycyjną łódź mokoro i udać się w fascynujący rejs po Klejnocie Kalahari. Delta znajduje się na obszarze Parku Narodowego Moremi Game, w północnej części Botswany. Delta Okavango została uznana za jeden z siedmiu Cudów Afryki oraz wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.


Botswana – Parki Narodowe – które miejsca warto zobaczyć?
Botswana to prawdziwy raj dla dzikich zwierząt. Parki narodowe i rezerwaty zajmują 17% powierzchni kraju, ale tak naprawdę afrykańska przyroda jest wszechobecna. Co ważne, Botswana jest także znana z dbałości o ochronę natury i promowanie ekoturystyki. Dzięki temu w Parku Chobe znajduje się obecnie największe skupisko słoni na świecie, Khama Rhino Sanctuary jest krainą nosorożca, Delta Okavango, w której można zobaczyć różnorodne gatunki zwierząt została wpisana na listę UNESCO, a migracja antylop gnu na pustyni Kalahari tworzy niesamowite widowisko. Niezwykle interesujący jest także Park Narodowy Makgadikgadi. Olbrzymie solnisko zamieszkują zarówno duże ssaki, jak i surykatki oraz wiele gatunków ptaków, w tym pelikany i flamingi. To tylko niektóre z miejsc w Botswanie, do których można wybrać się na safari.
Park Narodowy Chobe
Park Chobe (Botswana) jest nazywany Krainą Gigantów. Dlaczego? Płynąc łodzią po rzece Chobe lub podczas jeep safari, można obserwować największe afrykańskie zwierzęta – żyrafy, lwy, bawoły i słonie. Nad leniwie wijącą się rzeką Chobe, żyje także największe na świecie stado słoni – blisko 90 tys. osobników. Zwierzęta zwykle nic sobie nie robią z przepływających turystów. Słoniątka taplają się w błocie, hieny leniwie wygrzewają na słońcu, lamparty spacerują po konarach drzew. W wodzie ochłody szukają hipopotamy, a na brzegach można wypatrzeć krokodyle. Widoki jak z filmu przyrodniczego, który możecie oglądać na żywo.

Rezerwat Moremi
Wśród wielu dzikich zwierząt uwagę zwracają likaony czyli afrykańskie dzikie psy z futrem w patchworkowe łaty. Są bardzo towarzyskie i zbierają się w duże stada. Co ciekawe, rozmnażają się tylko pary alfa, co niestety wpływa na ich liczebność. Moremi Game Reserve Botswana to pierwszy afrykański rezerwat utworzony przez rdzenną ludność – lud BaTawana. Swoją nazwę zawdzięcza wodzowi plemienia, a powstanie wdowie po wodzu, która sprzeciwiła się bezmyślnym polowaniom. Powołując rezerwat zadbano o krajobraz kulturowy i możliwość spokojnego mieszkania w nim Buszmenów. Obszar chroniony obejmuje wschodnią część rzeki Okavango i graniczy z Parkiem Narodowym Chobe. Jedynie 30% rezerwatu to stały ląd. Najlepszą opcją zobaczenia Moremi jest wodne safari, tradycyjną łodzią. Pora sucha (kwiecień-październik) sprzyja tradycyjnemu safari samochodem, a wiele domków posiada własne niewielkie samoloty i oferuje przeloty podniebne wycieczki safari. W niektóre miejsca np. na Chief’s Island, słynącą z dużej populacji drapieżników (lwy, lamparty, hieny) można dostać się tylko drogą powietrzną.

Pustynia Kalahari
„Gepard wygląda jak rozmazana smuga na tle równiny. Osiemdziesiąt, sto, sto dziesięć kilometrów na godzinę — żywy pocisk pędzący ku swojemu celowi. Gdy zbliża się do migoczącego ogonka ofiary, piękno ich starcia jest powalające”. To cytat z książki „Zew Kalahari”, w której Afryka stała się domem dla pary naukowców. Takie sceny mogą dziać się obok Was podczas safari 4×4. Natura ma tak wiele do zaoferowania, a pustynia Kalahari jest jednym z najlepszych miejsc do obserwacji dzikiej przyrody w Afryce. Tak naprawdę, to ogromna sawanna, która obejmuje większą część kraju, a przyroda to nie wszystko co ma do zaoferowania. Pasma wzgórz Tsodilo skrywają największe skupisko malowideł naskalnych na świecie. Jest ich ponad 4500. Dla nas są cennym źródłem informacji, jak wyglądało życie ludzi na przestrzeni 100 tys. lat, a dla lokalnych społeczności Hambukushu i San, miejscem kultu przodków. Botswana zadziwia nie tylko turystów, ale i archeologów.

Lodge w Botswanie
Botswana jest świetnym miejscem, dla tych, którzy chcą na własnej skórze poczuć czym jest dzika przyroda, ale nie chcą rezygnować z wygód. Pośrodku pustyni Kalahari, nad rozlewiskami Okavango, czy w Parku Chobe na północy Botswany, znajdziecie wiele lodge’y oferujących 5 gwiazdkowe standardy ze wszelkimi udogodnieniami i niesamowitym klimatem. Jedną z nich jest Sanctuary Chief’s Camp położona na Chief Island, w sercu rezerwatu Moremi – jednym z najlepszym miejsc w Afryce południowej do obserwacji dzikich zwierząt. Tutaj noc spędzicie w luksusowym namiocie z własnym tarasem widokowym na otaczający krajobraz i przeżyjecie niezapomniane chwile podczas lotu helikopterem nad deltą. Pierwszą luksusową lodge’ą w Botswanie, powstałą jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jest Chobe Game Lodge Botswana. Właśnie w niej Elizabeth Taylor i Richard Burtona, po raz drugi wzięli ślub.


W Chobe Chilwero Lodge po ekscytującym safari zrelaksujecie się w spa i wspaniałym dwupoziomowym basenie. Z kolei Sandibe Okavango Safari Lodge zachwyci Was nietuzinkową architekturą, dla której inspiracją był kształt łuskowca – jednego z najrzadszych i najbardziej nieuchwytnych stworzeń Afryki. Aby dostać się do lodge’y w Delcie Okawango najlepiej przylecieć z Johannesburga lub Kapsztadu do Maun, a w dalszą podróż udać się helikopterem lub jeepem.


Kiedy wybrać się na safari do Botswany?
Urok Afryki tkwi w niezwykłych spotkaniach z dzikimi zwierzętami. Kiedy można zobaczyć ich najwięcej? Pora sucha, czyli od kwietnia do października, to czas kiedy ogromne stada zwierząt gromadzą się przy źródłach wody. Botswana zimą (lipiec-sierpień) to jednak chłodne noce, podczas których temperatura może spaść nawet do zera. Na szczęście w ciągu dnia średnia temperatura powietrza osiąga przyjemne 25°C. Mimo pory suchej, Delta Okavango zimą ma najwyższy poziom wody. Komarów jest mniej i jest to najlepszy czas na safari w rodzinnym gronie.
Botswana w październiku to wysoka temperatura, która w szczycie lata może przekroczyć 40°C. Na safari w porze deszczowej (od listopada do kwietnia) z pewnością zdecydują się ci, którzy nie lubią tłumów i szukają bardziej budżetowych opcji. W tym okresie trzeba jednak pamiętać o profilaktyce antymalarycznej, a w styczniu uważać na gwałtowne burze. Roślinność staje się bujna, a solniska zamieniają się w łąki. Pora deszczowa to świetny okres do obserwacji ptaków i sezon corocznej migracji zebr w Parku Narodowym Nxai Pan. Sprawdź pogodę w Botswanie w poszczególnych miesiącach: https://dreamgo.pl/blog/botswana-pogoda-i-temperatury-czyli-kiedy-jechac-do-botswany/
Wodospady Wiktorii
To jedne z najbardziej spektakularnych widowisk natury. Leżą na granicy Zambii i Zimbabwe. Będąc w Botswanie, naprawdę warto zboczyć z trasy. Gwarantujemy Wam, że nie pożałujecie! Wodospady Wiktorii, zaliczane do siedmiu naturalnych cudów świata, mają rozpiętość 1700 m, wysokość ponad 100 m, ich łomot usłyszycie już z odległości 40 kilometrów, a jeszcze wcześniej zobaczycie parę z kropelek wody unoszącą się nad wodospadami. Podczas pełni księżyca tańczą w niej tęczowe miraże. Nie bez powodu miejscowi nazywają wodospady „Mosi – oa – Tunya ” („Dym, który grzmi”). Patronką Victoria Falls jest angielska królowa Wiktoria, a ich odkrywcą dziewiętnastowieczny misjonarz David Livingstone. Właśnie od jego nazwiska przyjęto nazwę miasteczka w Zambii, tuż przy wodospadach oraz luksusowej The David Livingstone Safari Lodge & Spa, położonej przy samej rzece Zambezi. Warto tu przyjechać od kwietnia do czerwca, kiedy poziom rzeki jest najwyższy, a wodospady robią największe wrażenie.

Wycieczka do Botswany i Zambia w jednej podróży
Choć Wodospady Wiktorii można oglądać także od strony Zimbabwe, to właśnie w Zambii wyglądają bardziej spektakularnie. Atrakcją dla odważnych, jest Devil’s Pool. Ten naturalny basen usytuowany jest zaraz nad krawędzią otchłani, w którą spada ściana wody. Aby do niego dotrzeć trzeba przepłynąć łodzią z Livingstone Island. Ciekawostką przyrodniczą Zambii są największe migracje nietoperzy na świecie. W Parku Kasanka żyje ich 10 milionów. Kiedy wzlatują w niebo wyglądają jak czarne zjawy. Tego nie można przegapić!


Safari w Botswanie i Zimbabwe w jednej podróży
Wakacje w Botswanie to okazja, aby odwiedzić także Zimbabwe. Mało kto wie, że w zamierzchłych czasach w Zimbabwe rozwijało się potężne królestwo znane jako Great Zimbabwe. Jego pozostałości w postaci kamiennych murów, wpisane zresztą na listę dziedzictwa UNESCO, można oglądać w okolicach Masvingo (Fort Viktoria). A jeżeli mało Wam będzie jeszcze spotkań z dzikimi zwierzętami to safari w Parku Narodowym Chwange zaspokoi Wasz głód. Mieszkają w nim takie gatunki zwierząt jak słonie, lwy, antylopy i likaony oraz wiele innych. Spotkacie je na pewno przy wodopoju, a będąc tam, zaobserwujcie jak się pomiędzy sobą komunikują, i jaki stosują savoir vivre. Dzięki temu pozostaną w Waszych wspomnieniach, a nie tylko jako tapeta na telefonie. Przykładową propozycję podróży do Botswany znajdziecie poniżej:
Mamy nadzieję, że nie zastanawiacie się już, czy Botswana jest dobrym kierunkiem na wyjazd safari w Afryce. To tu przeżyjecie swoją największą afrykańską przygodę. Staniecie oko w oko z dziką przyrodą i doświadczycie czegoś naprawdę niezwykłego. Afryka stoi przed Wami otworem, a Botswana oferuje to, co w niej najlepsze.